poniedziałek, sierpnia 29, 2011

Estee Lauder 'AeroMatte'

Pudru AeroMatte używam od ośmiu miesięcy. Przez ten czas zużyłam dwa opakowania. Po pierwszym byłam zachwycona i kupiłam produkt ponownie. Niestety drugie opakowanie okazało się niewypałem. Podczas kupowania zwróciłam uwagę na nowy design, ale nie sądziłam, że zmieniono też strukturę pudru.
Pierwsze opakowanie różni się od aktualnego tym, że puder jest prasowany na 'płasko' poprzedni był sprasowany na takie jakby 'ząbki' przez co był miękki i nakładanie go było frajdą. Natomiast ta nowa wersja jest płaska i bardzo trudna w aplikacji. Jak widać na zdjęciach na środku puderniczki znajduję się plama, plama po logo firmy. W dotyku przypomina wosk. Niczym nie da się jej usunąć. Próbowałam ją zdrapywać, ale cały czas nie odnawia.
ZALETY:
- Dobrze matuję.
- Długo utrzymuję na twarzy.
- Kryję bardzo dobrze nawet bez podkładu.
- Jest bezzapachowy.
- Wydajny pierwsze opakowanie starczyło mi od końca stycznia do czerwca.
WADY:
- 'Twardy' w nakładaniu.
To chyba jedyna wada.